Wybierz temat

Zainteresowany tematami o zarządzaniu?

Zapisz się na newslettera. My nie cierpimy spamu tak i Ty. Nie dzielimy się danymi z nikim. Obiecujemy!
* = required field

powered by MailChimp!

Krótka Notka Biograficzna

  • executive coach z ponad dziesięcioletnim doświadczeniem w pracy z kadra zarządzająca w Polsce i nie tylko
  • trener i coach, pracujący w takich krajach jak Niemcy (13 lat), Anglia (3 lata), Irlandia (1 rok), Portugalia (1 rok)
  • “kobieta międzynarodowego biznesu” od 2004; właścicielka firmy szkoleniowo-konsultacyjnej, PeOrg Consult Ltd, operującej w całej Europie (zwłaszcza Wschodniej)
  • career coach współpracujący z wieloma europejskimi uniwersytetami (np. Portugalia, Niemcy) i wspierający studentów w tematach globalnej rekrutacji
  • absolutny social media geek, prowadzący szkolenia i konsultacje na temat social media (samo-)marketingu
  • psycholog z dyplomem uniwersytetu w Heidelbergu (Niemcy), ze studiami w Anglii (Executive MBA w School of Management przy University of Bradford) i w Polsce (Pedagogika na KULu)
  • szczęśliwa żona absolutnie zwariowanego Japończyka (właściciela portalu dla japońskich turystów: yokoso-portugal.com) oraz dumna właścicielka dwóch kotów obieżyświatów rasy czysto europejskiej (Macka i Kici-Koci – imienia dobrane tak, aby każdy nie-polski weterynarz połamał sobie język)

Mniej Krótka Notka

Jestem Szczecinianką, urodzoną w Lublinie i pochodzącą z warszawskiej rodziny. W Polsce mieszkałam w Lublinie (nawet dwa razy: trzy pierwsze lata życia i w trakcie studiów), Gorzowie, Warszawie, Szczecinie; trochę w Poznaniu (rodzice wyprowadzili się do tego miasta, jak już byłam na studiach). Ponad osiemnaście lat temu wyjechałam na studia do Niemiec – naiwnie wierząc, że powrócę do Polski po ich ukończeniu. Studiowałam wcześniej pedagogikę na KUL-u, która wywołała u mnie potrzebę poznania innego podejścia do studentów oraz wiedzy.
Wylądowałam w Heidelbergu i stojąc na starym moście poczułam, że jest to miejsce pełne tajemnic oraz szans. Tak też było:

  • poznałam tutaj wspaniałe osoby, bez których nigdy nie byłabym w tym miejscu gdzie jestem;
  • pracowałam przy taśmie produkcyjnej oraz jako sprzątaczka i piekarka;
  • udzielałam się w projektach naukowych, które wywołały u mnie niedosyt praktyki;
  • oraz znalazłam prace w SAPie, która otworzyła mi drzwi do mojej kariery.

Po trzynastu latach studiów oraz pracy w Niemczech, wyniosło mnie na rok do Irlandii, gdzie przypadkowo zostałam nauczycielem pomocniczym nauczania początkowego oraz poznałam mojego męża. – bowiem tylko w takim międzynarodowym mieście jak Dublin możliwe były spotkania trzeciego stopnia miedzy kulturami – zatrzymani w miedzypubowejprzestrzeni i nocy, spojrzeliśmy ponad wszelkie różnice kulturowe i zbliżyliśmy się do siebie w oparach i muzyce irlandzkich pubów.

I znowu poznaliśmy wspaniałych ludzi…

Irlandia była już tylko pierwszym krokiem do samodzielności zawodowej:

  • podjęłam prace jako trener i coach (obecnie zarządzam własną firma szkoleniowa),
  • skończyłam kurs akredytacyjny coachingu w Niemczech
  • oraz wyprowadziłam się z moim mężem do Anglii, gdzie podjęłam studia MBA (w celu zmniejszenia mojej – typowej dla psychologa – niewiedzy o cash flow i production charts).

Mieszkaliśmy w takich miejscach jak: Manchester (przypominającym Dublin), Yorkshire (malowniczym świecie sióstr Brönte) oraz Londyn (zatykającym szybkością życia i gdzie spotkałam współ-studentów z KUL-u po kilkunastu latach). Obecnie mieszkamy w Portugalii i myślę, ze znaleźliśmy nasze miejsce na mapie Europy…

Czego się nauczyłam w czasie mojej emigracji?

Może tego,

  • że nie mogę patrzeć na ludzi tylko z perspektywy ich kultury, ale również ich przeżyć i środowiska;
  • że trudno jest mówić o interculture jak się mieszkało tylko w dwóch krajach;
  • że życie w każdym następnym kraju powoduje (niezależnie od zebranych doświadczeń) szok kulturowy;
  • że niezależnie od tego, jak dobrymi jesteśmy komunikatorami, zawsze możemy być jeszcze lepsi;
  • że wiedza nie wystarcza, aby być dobrym przywódcą;
  • ale i również tego, że charyzmy można się nauczyć…
  • No i że to ludzie są największym skarbem każdej organizacji…

Bo to oni czują, myślą i przywodzą…